Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywianie w podróży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywianie w podróży. Pokaż wszystkie posty
Odwiedziny w poznańskim wegańskim Wypasie

21:26

Odwiedziny w poznańskim wegańskim Wypasie

Jak już pewnie się domyślacie, bardzo rzadko jadam cokolwiek "na mieście". Zdecydowanie zdrowiej jest po prostu przygotować posiłek samodzielnie ;) Od czasu do czasu zdarza mi się jednak odwiedzić jakieś ciekawe miejsca, które stanowią dla mnie inspirację i miłe urozmaicenie diety. Moim ulubionym lokalem jest poznański Wypas serwujący od poniedziałku do piątku 100% roślinne dania przygotowywane ze świeżych naturalnych składników. Choć od otwarcia, byłam tam już kilkanaście razy, dopiero teraz zdecydowałam się na przygotowanie krótkiej fotorelacji za pomocą smartfona. Ruszamy!






Wybór dań jest niewielki, ale z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz stałego menu, w skład którego wchodzą zupy, sałatki i koktajle, każdego dnia mamy okazję raczyć się nowym niepowtarzalnym lunchem oraz deserami (info na ten temat znajdziecie na facebooku). Ceny są dość przystępne (jak na Poznań): za ok. 30zł możemy zjeść (lub zabrać ze sobą na wynos) całkiem syty roślinny dwudaniowy obiad.




Potrawy w Wypasie są bardzo smaczne i z pewnością przypadną do gustu także osobom, które na co dzień stronią od wegańskiej oraz wegetariańskiej diety. Znajomi, których tam zabrałam byli bardzo mile zaskoczeni! Szczególne wyrazy uznania należą się za świetnie dobrane przyprawy, nietypowe połączenia smakowe oraz niezwykłe doznania estetyczne - posiłki wyglądają naprawdę pięknie. Czy są jednak zdrowe? Choć na talerzu zazwyczaj znajduje się sporo surowych warzyw, to zdarzają się również potrawy dość mocno przetworzone, zawierające cukier itd.




Osobiście na co dzień unikam smażenia, łączenia ze sobą zbyt wielu składników, używania niektórych produktów itd. Moim zdaniem proste, naturalne pożywienie jest najlepsze i to ono powinno stanowić podstawę diety. Od czasu do czasu można jednak ulec pokusie, ponieważ obiady w Wypasie, w porównaniu z tymi serwowanymi w tradycyjnych lokalach wypadają naprawdę dobrze i widać, że włożono w nie sporo serca. Przemiła obsługa jest otwarta na dyskusje i chętnie odpowiada na pytania, ponadto już samo miejsce emanuje dobrą energią, stając się punktem spotkań wielu ciekawych i sympatycznych osobliwości. Jeśli więc wybieracie się w podróż do Poznania, koniecznie zajrzyjcie na ul. Jackowskiego i skosztujcie wypasionych pyszności - warto.



Fotorelacja z odwiedzin wegańskiego Jamniczka

12:00

Fotorelacja z odwiedzin wegańskiego Jamniczka

Hot-dogi bez mięsa? Tak, to możliwe - w Warszawie przy Marszałkowskiej 68/70 czeka na Was całkiem spory wybór wegańskich parówek podawanych z pysznymi sosami, w chrupiącej bułce (jest również wersja bez glutenu). W Jamniczku - bo tak zwie się lokal - gościłam dwa razy, podczas ostatnich wizyt w stolicy. Choć na co dzień unikam tego typu jedzenia, wyjątkowo skusiłam się na złożenie zamówienia... i nie żałuję.






Zarówno hot-dog (dodatki i sosy wybieramy samemu), jak i domowa zupa były bardzo smaczne i na pewien czas zaspokoiły mój głód podczas podróży. Oczywiście nikomu nie zalecam stołowania się w takich miejscach na co dzień, ale odwiedziny od czasu do czasu nikomu raczej nie zaszkodzą ;) Obsługa okazała się bardzo miła i z chęcią udzieliła odpowiedzi na wszelkie moje pytania.





Wnętrze baru być może nie należy do zbyt eleganckich, ale bez wątpienia jest bardzo klimatyczne i schludne. Oprócz parteru, goście mają do dyspozycji także sporo miejsca na piętrze. Osoby, które uwielbiają czytać, z pewnością będą zadowolone z niewielkiej biblioteczki oraz świeżej prasy, po którą można sięgnąć podczas swojego pobytu w tym ciekawym miejscu.


WieloPole 3 w Krakowie - recenzja bezglutenowej, wegetariańskiej restauracji

19:00

WieloPole 3 w Krakowie - recenzja bezglutenowej, wegetariańskiej restauracji

Podczas wizyty w Krakowie odwiedziłam niemal wszystkie popularne wegańskie i wegetariańskie bary oraz restauracje. Paradoksalnie, jedyną, która zrobiła na mnie wrażenie było niezbyt znane, znajdujące się blisko centrum WieloPole 3 oferujące świeże, bezglutenowe posiłki w bardzo korzystnych cenach. Decydując się na lunch (od pon-pt w godz. 12-17) za 13,50 zł otrzymujemy pięknie podane danie główne oraz aromatyczną zupę dnia. Wybrałam się tam aż dwa razy: w miniony wtorek oraz w środę. Sezonowe menu tak bardzo przypadło mi do gustu, że postanowiłam zamówić aż kilka posiłków. Jednym zresztą bym się nie najadła ;) Wszystkie były naprawdę smaczne, oryginalnie skomponowane i przygotowane z naturalnych składników. Specjalnie dla Was, każdy z nich uwieczniłam na zdjęciu.



Zwróćcie uwagę na fakt, że w tej restauracji znajdą coś dla siebie nie tylko weganie, wegetarianie i bezglutenowcy, ale również witarianie. Wybór surowych smoothies jest naprawdę spory!


 Pikantne grillowane tofu z kalafiorem, marchewką i szparagami


Jeśli jednak śledzicie mojego bloga, z pewnością wiecie, że na co dzień staram się unikać pewnych rzeczy takich jak warzywa w oleju, rośliny strączkowe, bądź ser i preferuję mniej przetworzone dania. W czasie podróży nieco jednak odpuszczam i jestem o wiele mniej radykalna, dlatego też skusiłam się choćby na grillowane tofu oraz pizzę na spodzie kukurydzianym. Było warto!


 Ciecierzyca zapiekana w sosie pomidorowo-tymiankowym

 Polenta z sałatą

 Pieczone warzywa z ziołami i surówką z rzepy

 Bezglutenowa pizza z rukolą


W lokalu było dość niewielu gości, co wydawało się dziwne, ponieważ naprawdę ciężko byłoby mi wskazać lepsze miejsce w Krakowie, w którym mogłabym coś zjeść. Myślę, że restauracji przydałaby się jakaś dobra akcja promocyjna, dzięki której trafiłoby tam więcej zainteresowanych zdrowym żywieniem osób. Ja z pewnością polecę lokal swoim znajomym, a także Wam - smacznego! :)

Kasza jaglana z grillowanymi warzywami
Warszawskie "Niezłe ziółko"

14:26

Warszawskie "Niezłe ziółko"

"Niezłe ziółko" przy ul.Kruczej 17 nie jest lokalem ani wegańskim, ani wegetariańskim, jednak osoby, które są na jednej z tych diet z pewnością znajdą tam coś dla siebie. Menu jest dość rozbudowane, a potrawy są przygotowywane głównie z naturalnych składników, dlatego naprawdę warto tam wpaść. Najbardziej jednak zauroczył mnie przepiękny wystrój i kolorystyka lokalu - sami zresztą spójrzcie!






Pod koniec pobytu w Warszawie postanowiłam kupić coś do zjedzenia na czas podróży powrotnej. Zdecydowałam się na wegetariańską sezonową sałatkę na wynos. Kompozycja składników (quinoa, koper włoski, granat, ser feta i zielenina) była bardzo interesująca i przypadła mi do gustu, choć na co dzień nie spożywam nabiału. Zaciekawiły mnie też zupy, koktajle oraz soki, ale tym razem na żaden się nie skusiłam.





Szybki wypad do "W gruncie rzeczy"

01:18

Szybki wypad do "W gruncie rzeczy"

Podczas wizyty w Warszawie, postanowiłam dosłownie na chwilę wpaść do popularnego "W gruncie rzeczy". Jak widać, lokal wygląda całkiem przyjemnie. Miałam w planie zamówić jakieś lekkie i zdrowe śniadanie, ale niestety w menu, oprócz koktajli owocowych, nie znajdowało się nic na co miałabym ochotę.





Skusiłam się więc na miks banana, malin i mięty, za który zapłaciłam 12 zł. Połączenie okazało się smaczne, ale niestety czułam spory niedosyt, ponieważ porcja, którą otrzymałam okazała się śmiesznie mała - pojemnik był wypełniony koktajlem zaledwie do połowy. Kilka łyków... i po wszystkim. Jednak może ktoś z znajdzie tam coś dla siebie? Jeśli macie ochotę na odwiedziny, zapraszam na ul. Hożą 62 w stolicy.